piątek, 4 marca 2016

Polskie drużyny w Lidze mistrzów...

Pewne dla Polskich kibiców jest że w Final Four zobaczymy Asseco Resovie Rzeszów. W środę po rewanżach w pierwszej fazie play-off z rywalizacji odpadł LOTOS Trefl Gdańsk. Jak zawsze sercem byłam z chłopakami z Gdańska choć od początku raczej większość "ekspertów" spisała zespół z trójmiasta na stratę. Byłam oczywiście na meczu w Ergo Arenie i strasznie było mi szkoda tego meczu patrząc na 2 set, który Gdańszczanie wygrali po ogromnej walce... taki niestety jest sport.

Będąc na tym meczu spotkałam się z strasznie dziwnym zachowaniem największych gwiazd siatkarskiego świata. Otóż Zenit po wygranej od razu zszedł z boiska do szatni i marzenia o autografie lub zdjęciu z np.Andersonem lub Spiridonowem pozostały niespełnionymi marzeniami. Zachowanie nie było by dziwne gdyby Zenit zaliczył przysłowiowe lanie ale to przecież LOTOS przegrał i to jeszcze u siebie w domu. Szczęście mieli ludzie związani z klubem, dziennikarze lub wolontariusze którym zapewne udało się pyknąć #selfie i zamienić z jedno zdanie z tymi gwiazdami wielkiego formatu. Ogromny szacunek dla Wilfredo Leona który jako jedyny pozostał na boisku i dzielnie rozdawał autografy i pozował do zdjęć kiedy jego koledzy z drużyny już za pewne dawno byli pod prysznicem.
 

Na razie w walce o czwórkę Ligi Mistrzów pozostaje jeszcze PGE Skra Bełchatów, która zmierzy się z pogromcami Gdańszczan czyli Zenitem Kazań. Bełchatowianom życzę szczęścia i trzymam za nich kciuki, bo wiem jak ciężkim przeciwnikiem jest drużyna z Kazania. Tak jak wszyscy polscy kibice liczę że 16-17 kwietnia w Krakowie ujrzę dwie polskie ekipy walczące o jak najlepszy sportowy wynik.

PS. Trzymajcie kciuki też za mnie może uda mi się być w TwieRRdzy Kraków z akredytacją medialną.  <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz